Morze Bałtyckie to płytki, niemal zamknięty i słabo zasolony akwen na północy Europy, połączony z otwartym oceanem tylko wąskimi Cieśninami Duńskimi. Z tych trzech cech – małej głębokości, ograniczonej wymiany wód i niskiego zasolenia – wynika prawie wszystko, co dzieje się na Bałtyku: od tego, jak szybko rośnie fala, przez to, że zimą zamarzają zatoki, po nagłe letnie ochłodzenia, gdy woda przy brzegu w jeden dzień robi się lodowata. Ten materiał zbiera w jednym miejscu liczby, zjawiska i przyrodę morza, nad którym leży Gdynia.
Bałtyk w pigułce
- Morze Bałtyckie to płytkie (średnio 52-55 m), niemal zamknięte i słabo zasolone morze śródlądowe na północy Europy.
- Najgłębsze miejsce ma 459 m (Głębia Landsort); przy polskim wybrzeżu dno sięga 118 m (Głębia Gdańska).
- Zasolenie przy powierzchni wynosi średnio około 7 – około pięć razy mniej niż w oceanie (35) – i maleje z zachodu na północny wschód.
- Nad Bałtykiem leży dziewięć państw: Polska, Niemcy, Dania, Szwecja, Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa i Rosja.
- Latem woda przy plaży potrafi w kilka godzin spaść z około 22°C do 10-14°C – odpowiada za to upwelling.
- Najgroźniejszym zjawiskiem dla kąpiących się jest prąd wsteczny, a przy zakwitach sinic kąpieliska są zamykane.

Bałtyk w liczbach
Zanim przejdziemy do zjawisk, warto zobaczyć skalę. Bałtyk jest duży powierzchniowo, a jednocześnie bardzo płytki – i właśnie ta nierównowaga tłumaczy dużą część jego zachowania. Dane zebrane poniżej pochodzą z opracowań Instytutu Oceanologii PAN, platformy edukacyjnej Ministerstwa Edukacji oraz Uniwersytetu Gdańskiego.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Powierzchnia | ok. 415 300 km² (z Kattegatem); ok. 393 000 km² bez Kattegatu |
| Głębokość średnia | 52-55 m |
| Głębokość maksymalna | 459 m – Głębia Landsort, na północny zachód od Gotlandii |
| Najgłębiej przy polskim wybrzeżu | 118 m – Głębia Gdańska |
| Objętość | ok. 21 700 km³ |
| Długość linii brzegowej | ok. 8 100 km, w tym polskie wybrzeże ok. 770 km |
| Powierzchnia zlewiska | ok. 1 720 000 km² – około cztery razy więcej niż samo morze |
| Liczba rzek | ok. 250; największe to Newa, Wisła, Dźwina, Niemen i Odra |
| Zasolenie wód powierzchniowych | średnio ok. 7 (ocean ok. 35); od kilkunastu przy Cieśninach Duńskich do 2-3 w Zatoce Botnickiej |
| Haloklina | 40-80 m |
| Temperatura wody | lato 12-22°C, zima 0-3°C |
| Pełna wymiana wód | ok. 30 lat |
| Państwa nadbrzeżne | 9: Polska, Niemcy, Dania, Szwecja, Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa, Rosja |
Jedna liczba z tej tabeli daje dużo do myślenia: średnie 52 metry głębokości to zaledwie kilka procent średniej głębokości mórz i oceanów. Najgłębsze miejsce, Głębia Landsort, sięga 459 metrów, ale to wyjątek – u polskiego wybrzeża dno najczęściej opada łagodnie, a Głębia Gdańska z jej 118 metrami i tak jest tu jednym z najgłębszych punktów.

Dlaczego Bałtyk jest inny niż reszta mórz
Trzy cechy z tabeli nie są przypadkowe – są ze sobą powiązane i razem tworzą morze, które zachowuje się inaczej niż większość akwenów na świecie.
Jest płytki. Płytkie morze reaguje na wiatr szybciej i gwałtowniej niż głęboki ocean. Fala narasta w kilka godzin, jest krótka i stroma, a odstępy między grzbietami są niewielkie. Dla żeglarza taka fala bywa trudniejsza niż znacznie wyższa, ale dłuższa fala oceaniczna, bo jednostka nie ma czasu, żeby się na nią wznieść – uderza w kolejną, zamiast ją przechodzić.
Jest niemal zamknięty. Z resztą oceanu łączą Bałtyk tylko wąskie i płytkie Cieśniny Duńskie – Sund oraz Wielki i Mały Bełt. Wymiana wód przez ten korek trwa dekadami: szacuje się, że pełna wymiana całej objętości morza zachodzi mniej więcej raz na 30 lat. Bałtyk ma przy tym dodatni bilans wodny – poza okresami wlewów przeważa odpływ do oceanu, bo dopływ rzek i opadów jest większy niż parowanie. Co sekundę zasila go około 15 tysięcy ton słodkiej wody.
Jest słabo zasolony. To bezpośrednia konsekwencja dwóch poprzednich cech – i temat na tyle ważny, że poświęcamy mu osobną sekcję.
Zasolenie – od Cieśnin Duńskich po Zatokę Botnicką
Bałtyk to największy na świecie zbiornik wody słonawej. Średnie zasolenie wód powierzchniowych wynosi około 7 – mniej więcej pięć razy mniej niż w oceanie, gdzie jest to około 35. Ale liczba średnia niewiele mówi, bo zasolenie zmienia się wzdłuż morza jak na skali: najwyższe jest przy Cieśninach Duńskich, gdzie wpływa słona woda z Morza Północnego, a najniższe w Zatoce Botnickiej i Fińskiej, gdzie uchodzi najwięcej rzek i woda bywa niemal słodka – około 2-3.
Woda w Bałtyku jest przy tym wyraźnie uwarstwiona. Lżejsza, słabiej zasolona woda powierzchniowa leży na cięższej, bardziej słonej wodzie głębinowej, a granicę między nimi wyznacza haloklina – warstwa gwałtownego skoku zasolenia na głębokości od 40 do 80 metrów. Haloklina działa jak pokrywa: utrudnia mieszanie i sprawia, że tlen z powierzchni z trudem dociera do dna. W najgłębszych basenach prowadzi to okresowo do stref beztlenowych, w których zamiast życia wydziela się siarkowodór.
Ratunkiem dla głębin są wlewy – nieregularne, gwałtowne napływy słonej i dobrze natlenionej wody z Morza Północnego. Żeby do nich doszło, potrzebny jest konkretny scenariusz pogodowy: najpierw długotrwałe wiatry wschodnie spychają wodę z Bałtyku i obniżają jego poziom, a potem wiatr się odwraca i przez cieśniny wlewa się cięższa woda oceaniczna, która opada na dno i płynie po nim do kolejnych basenów. Dawniej obserwowano 5-7 takich wlewów na dekadę, ale od lat 80. XX wieku duże wlewy niemal ustały. Wyraźne zdarzenia odnotowano w 1993, 2003 i 2014 roku – ten ostatni był jednym z najsilniejszych od stu lat. Jak podał Instytut Oceanologii PAN, zasolenie przy dnie Basenu Bornholmskiego wzrosło wtedy powyżej 21, a natlenienie wód przydennych przekroczyło 10 miligramów na litr.
Dlaczego to ma znaczenie także dla tego, co ląduje na talerzu? Bo od zasolenia zależy rozród dorsza bałtyckiego. Samica składa ikrę w warstwie powierzchniowej, ale w rzadkiej, słabo zasolonej wodzie ikra opada niżej, do wód przydennych, gdzie często brakuje tlenu. Dopiero wlew, dostarczając słonej i natlenionej wody, tworzy warunki, w których ikra ma szansę się rozwinąć.

Zasolenie na przykładzie Bałtyku tłumaczą też badacze z Instytutu Oceanologii PAN i Akwarium Gdyńskiego w powyższym odcinku serii edukacyjnej „Niepodręcznik Oceaniczny”.
Temperatura wody
Bałtyk to morze zimne i zmienne. Przy polskim wybrzeżu w szczycie sezonu, w lipcu i sierpniu, woda ma średnio 17-21°C, a w płytkich i osłoniętych akwenach – jak Zatoka Pucka czy Zalew Wiślany – potrafi dojść do 22-24°C. W czerwcu jest chłodniej, zwykle 14-17°C, we wrześniu 15-18°C. Średnia roczna dla południowego Bałtyku to zaledwie około 11°C.
Latem woda też się uwarstwia termicznie: ciepła warstwa przy powierzchni leży na chłodnej wodzie głębinowej, a granicę wyznacza termoklina. I tu zaczyna się zjawisko, które co roku zaskakuje turystów – upwelling. Gdy przez dłuższy czas wieje wiatr równoległy do brzegu (na polskim wybrzeżu najczęściej wschodni), w połączeniu z efektem Coriolisa spycha on wodę powierzchniową w stronę otwartego morza. Ubytek przy brzegu uzupełnia zimna woda podnosząca się z głębin. Efekt bywa gwałtowny: temperatura przy plaży potrafi spaść o 10-12°C w kilka godzin, z przyjemnych 22°C do 10-14°C. Najczęściej dzieje się to w rejonie Półwyspu Helskiego, Kołobrzegu i Ustki.

To nie jest tylko kwestia komfortu. Jak przypomina IMGW, jeśli temperatura wody spadnie poniżej 14°C, ratownicy mają obowiązek wywiesić czerwoną flagę i zamknąć kąpielisko, bo wejście do tak zimnej wody grozi wstrząsem termicznym. Zanim wskoczysz do morza po upalnym dniu, warto więc sprawdzić, czy woda nie jest właśnie „po upwellingu”.
Zjawiska, które zobaczysz z plaży
Większość tego, co dzieje się na Bałtyku, da się rozpoznać z brzegu – jeśli wie się, na co patrzeć. Poniższa tabela zbiera najważniejsze zjawiska w skrócie, a pod nią opisujemy je po kolei.
| Zjawisko | Co to jest | Po czym je poznać |
|---|---|---|
| Sztorm i fala | Krótka, stroma fala, która przy silnym wietrze szybko rośnie | Narasta w kilka godzin; po sztormie groźna „martwa fala” |
| Cofka | Spiętrzenie wody wpychanej przez wiatr ku brzegowi i w ujścia rzek | Podnosi poziom wody w portach i ujściach Wisły oraz Odry |
| Zlodzenie | Zamarzanie płytkich, słabo zasolonych zatok i pasa przybrzeżnego | Głównie Zatoka Botnicka i Fińska; od 1 do 4 miesięcy |
| Mgła adwekcyjna | Skraplanie ciepłego, wilgotnego powietrza nad chłodną wodą | Widoczność spada nawet w kilkanaście minut |
| Sinice | Zakwit przy ciepłej, stojącej wodzie i nadmiarze związków odżywczych | Zielona woda i smugi; kąpielisko zostaje zamknięte |
| Prąd wsteczny | Wąski, silny strumień wody płynący od brzegu w stronę morza | Pas wody inny niż otoczenie; prędkość do 2,5 m/s |
| Upwelling | Wiatr spycha ciepłą wodę w morze, a z głębin wypływa zimna | Nagły spadek temperatury wody o 10-12°C |
Sztorm i fala. Bałtycka fala jest krótka i stroma, a przy sztormie szybko rośnie. Groźna bywa też „martwa fala” – długie, gładkie falowanie, które utrzymuje się jeszcze długo po tym, jak wiatr ucichł.
Cofka. To spiętrzenie wody wywołane silnym, długotrwałym wiatrem wpychającym wodę ku brzegowi i w ujścia rzek. Podnosi poziom wody w portach i estuariach Wisły czy Odry, a w skrajnych przypadkach cofa nurt rzeki. Cofki nie należy mylić z prądem wstecznym, o którym niżej – to dwa różne zjawiska, choć w mowie potocznej bywają utożsamiane.
Zlodzenie. Całe morze zamarza dziś wyjątkowo rzadko. Regularnie zamarzają natomiast najpłytsze i najsłodsze akweny na północy i wschodzie – Zatoka Botnicka i Fińska – a wzdłuż pozostałego wybrzeża lód potrafi utrzymać się w pasie przybrzeżnym od jednego do czterech miesięcy.
Mgła. Nad Bałtykiem często pojawia się mgła adwekcyjna – powstaje, gdy ciepłe, wilgotne powietrze napływa nad chłodną wodę i skrapla się tuż nad powierzchnią. Potrafi w kilkanaście minut ograniczyć widoczność do kilkudziesięciu metrów.
Sinice. Latem, przy ciepłej i stojącej wodzie oraz nadmiarze związków odżywczych, dochodzi do zakwitów sinic. Woda przybiera zielonkawą barwę, na powierzchni pojawiają się smugi przypominające rozlaną farbę lub galaretowate kożuchy, a na brzegu zbiera się piana o stęchłym zapachu. Toksyn sinicowych nie da się rozpoznać po wyglądzie, dlatego każdy zakwit traktuje się jak zagrożenie – kontakt z nim grozi podrażnieniami skóry i oczu oraz dolegliwościami żołądkowymi, groźniejszymi u dzieci i u psów. Aktualny status każdego kąpieliska – od zielonego po czerwony – publikuje codziennie Serwis Kąpieliskowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Zakaz kąpieli dotyczy tylko wejścia do wody; z plaży, spaceru i piasku nadal można korzystać.
Prąd wsteczny. To najgroźniejsze z bałtyckich zjawisk i jedna z głównych przyczyn utonięć nad polskim morzem. Prąd wsteczny (zwany też strugowym lub rozrywającym) to wąski, silny strumień wody płynący od brzegu w stronę otwartego morza. Powstaje przy falowaniu już od około 70 cm wysokości fali, najczęściej w pobliżu falochronów, ostróg i pomostów, gdzie woda spiętrzona przez fale znajduje sobie drogę powrotną w jednym skoncentrowanym korytarzu. Jego prędkość dochodzi do 2,5 metra na sekundę – to za szybko, żeby wypłynąć pod prąd.
Prąd wsteczny – jak rozpoznać i co robić
Rozpoznasz go po pasie wody, który wygląda inaczej niż otoczenie: ciemniejszym, bardziej spienionym albo pozornie spokojniejszym wśród fal, przesuwającym się od brzegu w morze. Sygnałem bywa też czerwona flaga przy pozornie spokojnym morzu.
Jeśli już w nim jesteś, zachowaj spokój i wykonaj kolejno:
- Nie płyń pod prąd w stronę brzegu – nie pokonasz go siłą.
- Płyń równolegle do brzegu, aż wyjdziesz z wąskiej strugi.
- Dopiero po wyjściu ze strugi kieruj się skośnie ku plaży.
- Jeśli brakuje ci sił, unoś się na wodzie i wzywaj pomoc.
Widząc tonącego, zawiadom ratownika WOPR lub zadzwoń pod 112. Do wody wchodź tylko wtedy, gdy naprawdę potrafisz i masz jak się zabezpieczyć.
Bałtyk – karta obserwatora plaży
Jednostronicowa ściąga do wydrukowania i zabrania nad morze: jak rozpoznać prąd wsteczny i co robić, skala Beauforta „na oko”, znaczenie flag na kąpielisku i kiedy zamykane jest kąpielisko z powodu sinic.
Brzeg, który się zmienia
Bałtyk nie kończy się na linii wody – kształtuje też ląd, który go otacza. Tam, gdzie morze podchodzi pod wysoczyznę, powstają klify: fala podcina ich podstawę, ściana obrywa się i cofa, a proces ten nazywa się abrazją. Klif Orłowski w Gdyni i klif w Rozewiu co roku tracą po kawałku brzegu. Gdzie indziej w ruchu jest piasek – w Słowińskim Parku Narodowym pod Łebą ruchome wydmy wędrują w głąb lądu i zasypują wszystko, co napotkają po drodze.
Morze zostawia na plaży też ślady swojej historii. Po sztormach fale wyrzucają bursztyn – skamieniałą żywicę sprzed milionów lat, z której słynie polskie wybrzeże. A pod powierzchnią, na dnie, leżą wraki: od żaglowców po jednostki z czasów wojny, dziś cel nurków i archeologów podwodnych.
Życie w Bałtyku
Bałtyk jest ubogi w gatunki – i znów odpowiada za to zasolenie. Woda słonawa jest dla organizmów najtrudniejsza ze wszystkich: zbyt słona dla większości gatunków słodkowodnych i zbyt słodka dla większości morskich. Te, które sobie radzą, żyją na granicy fizjologicznych możliwości, dlatego wiele bałtyckich zwierząt jest mniejszych niż ich krewni z pełnego morza. Im dalej na północny wschód i im niższe zasolenie, tym mniej gatunków.
Mimo to morze tętni życiem. Żyją w nim cztery gatunki ssaków morskich – trzy gatunki fok i jeden waleń. Najliczniejsza i najczęściej spotykana na polskim wybrzeżu jest foka szara, największa z bałtyckich fok, dorastająca do 2,5-3 metrów i 300 kilogramów. Sto lat temu żyło ich w Bałtyku około 100 tysięcy; masowe polowania i zanieczyszczenia zredukowały populację do około 3 tysięcy w latach 70. XX wieku. Dzięki ochronie gatunek się odbudowuje, a od 2010 roku niewielka kolonia osiedliła się w rezerwacie Mewia Łacha u ujścia Wisły, gdzie potrafi zebrać się nawet kilkaset osobników.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja morświna – jedynego walenia Bałtyku i jednego z najmniejszych na świecie. Bałtycką populację szacuje się dziś na zaledwie około 500 osobników i jest ona uznawana za krytycznie zagrożoną wyginięciem. Morświna trudno zobaczyć: prowadzi skryty tryb życia, na powierzchni pojawia się na kilka sekund, a od podobnych do niego delfinów odróżnia go niska, trójkątna płetwa grzbietowa. Największym zagrożeniem jest przypadkowe zaplątanie w sieci rybackie. Zwierzęciem opiekuje się m.in. Stacja Morska imienia profesora Krzysztofa Skóry w Helu.
Poza ssakami Bałtyk to przede wszystkim ryby – śledź, szprot, dorsz i płastugi jak flądra – oraz ptaki, dla których wybrzeże i zatoki są miejscem żerowania i zimowania.
Bałtyk a człowiek
Trudno o morze bardziej „użytkowe” niż Bałtyk. Należy do najintensywniej wykorzystywanych akwenów świata: krzyżują się na nim szlaki żeglugowe łączące porty dziewięciu państw, a porty w Gdańsku i Gdyni obsługują coraz większy ruch kontenerowy i towarowy. Płytkie, osłonięte morze sprzyja żegludze, ale ma to swoją cenę – wszystko, co trafia do wody w głębi lądu, prędzej czy później dociera do wybrzeża, a zamknięty akwen oczyszcza się z tego bardzo wolno.
Wzdłuż brzegu pracuje rybołówstwo, choć pod coraz ostrzejszymi limitami połowowymi, które mają ratować przełowione stada, przede wszystkim dorsza. Na morzu powstają pierwsze polskie morskie farmy wiatrowe – Bałtyk, płytki i wietrzny, jest do tego wyjątkowo dobrze przystosowany. A do tego wszystkiego dochodzi turystyka, która latem żyje własnym rytmem wyznaczanym przez pogodę, temperaturę wody i status kąpielisk. Te wszystkie sposoby korzystania z morza spotykają się na jednym, niewielkim i wolno regenerującym się akwenie – i muszą się jakoś godzić.
Najczęstsze pytania
Dlaczego Bałtyk jest mało słony?
Bo dopływ słodkiej wody z około 250 rzek i z opadów przewyższa parowanie, a wymiana ze słonym Morzem Północnym jest ograniczona wąskimi Cieśninami Duńskimi. Woda oceaniczna ma zasolenie około 35, a Bałtyk przy powierzchni średnio około 7.
Jak głęboki jest Bałtyk?
Średnio 52-55 metrów, a w najgłębszym miejscu – Głębi Landsort koło Gotlandii – 459 metrów. Przy polskim wybrzeżu najgłębsza jest Głębia Gdańska, która ma około 118 metrów.
Ile państw leży nad Bałtykiem?
Dziewięć: Polska, Niemcy, Dania, Szwecja, Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa i Rosja.
Czy Bałtyk zamarza?
Regularnie zamarzają najpłytsze i najsłodsze zatoki na północy i wschodzie – Botnicka i Fińska – oraz pas przybrzeżny wzdłuż pozostałego wybrzeża, na okres od jednego do czterech miesięcy. Zlodzenie całego morza zdarza się wyjątkowo rzadko, tylko w bardzo mroźne zimy.
Dlaczego woda w Bałtyku bywa nagle lodowata latem?
Odpowiada za to upwelling. Wiatr wiejący wzdłuż brzegu spycha ciepłą wodę powierzchniową w morze, a jej miejsce zajmuje zimna woda z głębin. Temperatura przy plaży potrafi spaść o 10-12°C w kilka godzin. Gdy woda ma poniżej 14°C, ratownicy zamykają kąpielisko i wywieszają czerwoną flagę.
Jaka jest temperatura wody w Bałtyku latem?
Przy polskim wybrzeżu w lipcu i sierpniu średnio 17-21°C, a w płytkich zatokach jak Pucka czy Zalew Wiślany nawet 22-24°C. Trzeba jednak liczyć się z nagłymi spadkami po upwellingu.
Co oznaczają flagi na kąpielisku?
Na strzeżonych polskich plażach obowiązują dwie flagi. Biała oznacza, że kąpiel jest dozwolona, a warunki są bezpieczne. Czerwona to bezwzględny zakaz kąpieli – wywiesza się ją m.in. przy temperaturze wody poniżej 14°C, wietrze powyżej 5 stopni w skali Beauforta, fali wyższej niż 70 cm, prądach wstecznych albo zakwicie sinic. Brak flagi znaczy, że kąpielisko nie jest strzeżone.
Czym różni się prąd wsteczny od cofki?
To dwa różne zjawiska, choć bywają mylone. Prąd wsteczny to wąski strumień wody płynący od brzegu w stronę morza, groźny dla pływających. Cofka to spiętrzenie wody wpychanej przez wiatr ku brzegowi i w ujścia rzek, które podnosi poziom wody w portach i estuariach Wisły czy Odry.
Czy Morze Bałtyckie jest zagrożone?
Tak. Największym problemem jest eutrofizacja – nadmiar związków odżywczych spływających z lądu, który napędza zakwity glonów i sinic. Rozkład obumierającej materii zużywa tlen, przez co w najgłębszych, odciętych halokliną basenach powstają rozległe strefy beztlenowe. Ograniczona wymiana wód sprawia, że Bałtyk oczyszcza się bardzo wolno, a liczba rodzimych gatunków od lat maleje.
Źródła
- Instytut Oceanologii Polskiej Akademii Nauk w Sopocie – dane o zasoleniu, wlewach i dynamice wód Bałtyku
- Zintegrowana Platforma Edukacyjna Ministerstwa Edukacji Narodowej – bilans wodny Morza Bałtyckiego
- Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy – upwelling i warunki na kąpieliskach
- Główny Inspektorat Sanitarny, Serwis Kąpieliskowy – zakwity sinic i status kąpielisk
- Stacja Morska imienia profesora Krzysztofa Skóry Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego w Helu – foka szara i morświn
- WWF Polska – stan populacji ssaków bałtyckich
- Akwarium Gdyńskie Morskiego Instytutu Rybackiego – Państwowego Instytutu Badawczego – edukacja morska
- Uniwersytet Gdański, Wydział Oceanografii i Geografii – charakterystyka Morza Bałtyckiego
- Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z 6 marca 2012 r. w sprawie oznakowania i zabezpieczania obszarów wodnych – flagi na kąpieliskach
