Abrazja – jak morze niszczy brzeg i tworzy klify

Linia brzegu wygląda na stałą, ale nią nie jest. W miejscach, gdzie wysoki ląd styka się z morzem, fale nieustannie podcinają jego podnóże, aż ściana traci oparcie i osuwa się w dół. Ten proces nazywa się abrazją, a jego najbardziej widowiskowym efektem są klify – strome urwiska, które co roku cofają się o kolejne centymetry. W tym tekście pokazujemy, jak działa abrazja, jak powstaje klif, gdzie są najwyższe klify polskiego wybrzeża i dlaczego brzeg cofa się coraz szybciej. Abrazja to jedno z zjawisk kształtujących Morze Bałtyckie; tutaj rozkładamy je na czynniki pierwsze.

Abrazja i klif w pigułce

  • Abrazja to niszczenie brzegu przez fale, które uderzają w jego podnóże i ścierają je niesionym materiałem skalnym.
  • W wyniku abrazji powstaje klif – stromy brzeg; u jego podstawy tworzy się nisza abrazyjna, a po obrywie nawisu ściana cofa się w głąb lądu.
  • Polskie klify to około 70 km wybrzeża, czyli mniej niż jedna dziesiąta jego długości; najwyższy jest Gosań na Wolinie (93-95 m).
  • Tempo cofania bywa zmienne – od kilkunastu centymetrów do ponad metra rocznie, a po silnych sztormach lokalnie jeszcze więcej.
  • Erozję przyspieszają sztormy, intensywne opady, rosnący poziom morza i nieprzemyślana zabudowa brzegu.

Co to jest abrazja?

Abrazja (od łacińskiego abrasio – zeskrobywanie) to proces niszczenia brzegów morskich i jeziornych przez uderzającą siłę fal. To podstawowy sposób, w jaki morze niszczy wysoki brzeg. Fale przyboju docierają do jego podnóża i działają na dwa sposoby naraz: z ogromną siłą wtłaczają wodę i sprężone powietrze w szczeliny skalne, rozsadzając je, a jednocześnie ścierają skałę materiałem, który same niosą – piaskiem i okruchami.

Efekt zależy od tego, z czego zbudowany jest brzeg. Skały twarde, magmowe i metamorficzne, opierają się falom długo. Skały osadowe, luźne piaski i gliny, poddają się szybko – a właśnie z takiego materiału zbudowana jest większość polskiego wybrzeża. Dlatego nasze klify należą do najbardziej ruchomych w tej części Europy. Warto od razu zaznaczyć jedno: „klif” to forma terenu, stromy brzeg morski, a nie nazwa handlowa – w tym tekście mowa wyłącznie o zjawisku przyrodniczym.

Abrazja to przy tym tylko jedna strona pracy morza. Tam, gdzie brzeg jest niski, morze nie zabiera lądu, lecz go dokłada – usypuje plaże, mierzeje i ruchome wydmy. Klif i wydma to dwie twarze tej samej dynamiki brzegu: w jednym miejscu woda odbiera, w innym oddaje. Odcinki niszczone przez abrazję i odcinki, na których osadza się piasek, często sąsiadują ze sobą wzdłuż tego samego wybrzeża.

Jak morze niszczy brzeg? Tak powstaje klif

Powstawanie klifu najlepiej prześledzić przy jego podstawie, tam gdzie pracują fale. Uderzając w dolną część wysokiego brzegu, wydrążają w niej wklęsłe wcięcie – niszę abrazyjną, nazywaną też podcięciem brzegowym. To punkt newralgiczny: im głębsza staje się nisza, tym mniej stabilna jest ściana nad nią.

W pewnym momencie nawis wiszący nad niszą traci oparcie i grawitacja wygrywa – fragment brzegu obrywa się i runie w dół, tworząc u podnóża zwałowisko gruzu. Ściana klifu przesuwa się przez to o krok w głąb lądu. Oberwany materiał fale rozdrabniają i częściowo unoszą ku morzu; przy podstawie zostaje płaska, lekko nachylona powierzchnia skalna zwana platformą abrazyjną, a dalej w morzu, z osadzonego rumoszu, powstaje platforma akumulacyjna. Cały cykl powtarza się latami, a brzeg cofa się metr po metrze.

Przekrój wyjaśniający abrazję - fale przyboju wytwarzają niszę abrazyjną u podstawy klifu, nawis skalny obrywa się, brzeg cofa się w głąb lądu, u podnóża powstaje platforma abrazyjna
Abrazja krok po kroku: podcięcie, obryw nawisu i cofanie się klifu. Opracowanie własne.

Abrazja nie trwa jednak w nieskończoność w tym samym miejscu. Gdy platforma abrazyjna rozrośnie się na tyle, że fale tracą energię, zanim dotrą do ściany, podcinanie ustaje. Taki klif nazywamy martwym – w odróżnieniu od klifu czynnego, który wciąż jest podmywany. Większość polskich klifów to klify czynne, dlatego zmieniają się z sezonu na sezon.

Nie wszystkie fale niszczą brzeg tak samo. Najwięcej pracy morze wykonuje podczas sztormów, gdy fale przyboju są najsilniejsze i sięgają najwyżej po ścianie klifu. Na oceanach abrazję wzmagają jeszcze pływy, które w czasie przypływu poszerzają zasięg fal. Bałtyk pływów praktycznie nie ma, więc o tempie niszczenia brzegu decydują tu przede wszystkim sztormy i wywołane wiatrem wahania poziomu wody.

Klify polskiego wybrzeża

Choć Polskę kojarzy się z piaszczystymi plażami, odcinki klifowe ciągną się wzdłuż całego wybrzeża – łącznie około 70 kilometrów, czyli mniej niż jedna dziesiąta linii brzegowej. Powstały tam, gdzie do morza dochodzi wysoczyzna morenowa, czyli wzniesienia usypane przez lądolód. Poniższa tabela zbiera najbardziej znane polskie klify wraz z ich wysokością.

Klif Gdzie Wysokość Warto wiedzieć
Gosań Wolin 93-95 m najwyższy klif w Polsce
Kawcza Góra Wolin, Międzyzdroje 61 m popularny punkt widokowy
Klif Orłowski Gdynia ~40 m klif czynny z gliny morenowej
Jastrzębia Góra k. Władysławowa ~30 m cofał się ~0,94 m rocznie (1990-1997)
Trzęsacz k. Rewala ~15 m ruiny kościoła na krawędzi

Najwyższe i najbardziej efektowne są klify na wyspie Wolin, w Wolińskim Parku Narodowym, gdzie Gosań wznosi się na 93-95 metrów nad poziom morza. Zupełnie inny charakter ma Trzęsacz koło Rewala: stoją tam ruiny gotyckiego kościoła z XV wieku, który w chwili budowy oddalony był od morza o blisko dwa kilometry, a w 1901 roku, po wiekach cofania brzegu, runął z krawędzi klifu. Dziś została z niego jedna ściana – najbardziej dosłowny w Polsce dowód na to, że morze naprawdę zjada ląd.

Poza rekordzistami klify ciągną się też krótszymi odcinkami wzdłuż środkowego wybrzeża – między innymi w Chłapowie z malowniczym Wąwozem Chłapowskim koło Władysławowa, w Mechelinkach nad Zatoką Pucką czy na dzikich, zalesionych brzegach między Dębiną a Orzechowem. Część wybrzeża chroni Słowiński Park Narodowy, znany przede wszystkim z ruchomych wydm, ale obejmujący również odcinki brzegu wysokiego.

Schematyczna mapa polskiego wybrzeża z lokalizacją klifów od Wolina po Gdynię oraz wykres słupkowy wysokości - Gosań 95 m, Kawcza Góra 61 m, Klif Orłowski 40 m, Jastrzębia Góra 30 m, Trzęsacz 15 m
Klify polskiego wybrzeża – lokalizacje i wysokości. Opracowanie własne.

Klif Orłowski – abrazja na żywo

Nie trzeba jechać na drugi koniec kraju, żeby zobaczyć czynny klif. W granicach Gdyni, w rezerwacie Kępa Redłowska, wznosi się na około 40 metrów Klif Orłowski. Zbudowany jest z gliny morenowej, materiału mało odpornego na wodę, dlatego reaguje na sztormy szybko i widocznie. Po większych wezbraniach u jego podnóża pojawiają się świeże obrywy, a szlak biegnący skrajem bywa okresowo zamykany. U stóp klifu, przy ujściu Kaczej, stoi drewniane molo w Orłowie – to jeden z najczęściej fotografowanych fragmentów wybrzeża Trójmiasta, choć niewielu spacerowiczów zdaje sobie sprawę, że urwisko nad nim wciąż się cofa.

Tempo cofania klifów jest zmienne i trudno podać jedną liczbę. Bywają lata spokojne, gdy brzeg traci kilkanaście centymetrów, i takie, gdy po serii sztormów cofa się o metr, a lokalnie nawet o dwa. Zdarzają się też pojedyncze, duże obrywy, które w jednej chwili zabierają spory fragment zbocza. Dla Jastrzębiej Góry udokumentowano, że w latach 1990-1997 klif cofał się średnio o 0,94 metra rocznie – to dobra ilustracja skali zjawiska.

Dlaczego brzeg cofa się coraz szybciej?

Abrazja towarzyszy wybrzeżu od zawsze, ale kilka czynników sprawia, że w ostatnich dekadach działa mocniej. Pierwszy to pogoda: częstsze i silniejsze sztormy oznaczają więcej energii uderzającej w podnóże klifu, a intensywne opady nasączają zbocze wodą i ułatwiają osuwiska od góry. Drugi to rosnący poziom morza, który podnosi zasięg fal i pozwala im sięgać wyżej po ścianie.

Trzeci czynnik jest bardziej zaskakujący, bo to sam człowiek. Jak wskazuje Państwowy Instytut Geologiczny, do głównych zagrożeń polskiego wybrzeża należy nieprzemyślana działalność w strefie brzegowej. Falochrony, ostrogi i umocnienia chronią jeden odcinek, ale przerywają naturalny transport piasku i żwiru wzdłuż brzegu. Materiał, który dawniej zasilał sąsiednie plaże i osłaniał podnóża klifów, przestaje docierać w dół wybrzeża – i tam erozja przyspiesza. To samo w mniejszej skali dotyczy okolic dużych portów.

Jak chroni się brzeg przed abrazją?

Za ochronę polskiego wybrzeża odpowiadają urzędy morskie, a sposoby dzieli się z grubsza na dwa rodzaje. Metody twarde to konstrukcje: opaski brzegowe i mury oporowe u podnóża klifu, ostrogi wchodzące prostopadle w morze oraz progi podwodne, które łamią falę, zanim dotrze do brzegu. Chronią konkretny odcinek, ale bywają kosztowne i – jak wspomnieliśmy – potrafią przenosić problem dalej wzdłuż wybrzeża.

Metody miękkie starają się współpracować z naturą, a nie walczyć z nią wprost. Najważniejsza z nich to sztuczne zasilanie plaż, czyli namywanie na brzeg piasku wydobytego z dna – odbudowana plaża sama tłumi energię fal i osłania klif. Do tego dochodzi umacnianie wydm i skarp roślinnością, która wiąże piasek korzeniami. Coraz częściej mówi się też o tym, że nie każdy odcinek brzegu trzeba za wszelką cenę utrzymać w miejscu; tam, gdzie nie zagraża to ludziom, cofanie klifu bywa traktowane jako naturalny proces, któremu nie warto przeszkadzać.

Bezpieczeństwo pod klifem i na krawędzi

Klif jest efektowny, ale bywa niebezpieczny właśnie dlatego, że wciąż się rusza. Obrywy potrafią być nagłe i ciche, a osuwający się grunt nie daje ostrzeżenia. Kilka prostych zasad wyraźnie zmniejsza ryzyko.

  1. Nie podchodź pod samą ścianę klifu – z góry mogą spadać kamienie i większe bryły.
  2. Nie stawaj na krawędzi ani na wysuniętym nawisie; grunt bywa podcięty od dołu i może się osunąć.
  3. Zachowaj szczególną ostrożność po deszczu, roztopach i sztormie, gdy ryzyko obrywu rośnie.
  4. Korzystaj z wyznaczonych zejść na plażę i szlaków; nie skracaj drogi przez zbocze.

Klif to teren żywy

To, co dziś jest krawędzią urwiska, po najbliższym sztormie może już nią nie być. Traktuj klif jak miejsce, które nieustannie się zmienia, i nie ufaj temu, że skoro ścieżka biegnie skrajem, jest bezpieczna.

Klify polskiego wybrzeża – karta do pobrania

Zestawienie polskich klifów z wysokościami, krótkie wyjaśnienie abrazji i zasady bezpieczeństwa na jednej stronie.

Pobierz PDF (1 strona)

Najczęstsze pytania

Co to jest abrazja?
Abrazja to niszczenie brzegu morskiego lub jeziornego przez fale. Uderzają one w podnóże wysokiego brzegu i ścierają go niesionym materiałem skalnym, przez co brzeg się cofa.

Jak powstaje klif?
Fale wytwarzają u podstawy brzegu niszę abrazyjną. Gdy nawis nad nią traci oparcie, obrywa się, a ściana klifu przesuwa się w głąb lądu. U podnóża powstaje platforma abrazyjna.

Jaki jest najwyższy klif w Polsce?
Najwyższy jest Gosań na wyspie Wolin, który wznosi się na 93-95 metrów nad poziom morza.

Jak szybko cofają się polskie klify?
Tempo jest zmienne: od kilkunastu centymetrów do ponad metra rocznie, a po silnych sztormach lokalnie nawet więcej. Dla Jastrzębiej Góry odnotowano średnio 0,94 metra rocznie w latach 1990-1997.

Czy pod klifem jest bezpiecznie?
Nie zawsze. Obrywy i osuwiska bywają nagłe, dlatego nie należy podchodzić pod ścianę ani stawać na krawędzi, zwłaszcza po deszczu i sztormie.

Czym różni się klif czynny od martwego?
Klif czynny jest wciąż podmywany przez fale i cofa się. Klif martwy znalazł się poza ich zasięgiem – najczęściej dlatego, że u jego podnóża powstała szeroka platforma osłaniająca ścianę – i przestaje się cofać.

Źródła

  • Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy (dynamika i erozja klifów, zagrożenia wybrzeża)
  • Zintegrowana Platforma Edukacyjna Ministerstwa Edukacji Narodowej (procesy brzegowe, rzeźba wybrzeża)
  • Woliński Park Narodowy (klify Wolina, Gosań, Kawcza Góra)
  • Urząd Morski (ochrona brzegu morskiego)
  • Uniwersytet Gdański, Wydział Oceanografii i Geografii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *