Zlodzenie Bałtyku – dlaczego zamarzają zatoki, a środek morza nie

Zlodzenie Bałtyku brzmi groźniej, niż wygląda. Cały Bałtyk zamarza dziś wyjątkowo rzadko – ostatni raz niemal w całości skuł się lodem zimą 1946/47. Regularnie zamarzają za to tylko płytkie i osłonięte akweny: na północy Zatoka Botnicka i Zatoka Fińska, a u polskiego wybrzeża zalewy i wąski pas przy brzegu. Otwarte morze przez większość zim pozostaje wolne od lodu – i stoi za tym prosta fizyka, a nie przypadek. Poniżej wyjaśniamy, gdzie, kiedy i dlaczego tworzy się lód, oraz jak to zjawisko zmienia się wraz z klimatem. To jeden z zjawisk Morza Bałtyckiego, które najlepiej widać zimą.

Zlodzenie Bałtyku w pigułce

  • Cały Bałtyk zamarza wyjątkowo rzadko – ostatni raz niemal w całości zimą 1946/47, a w 1986/87 lód pokrył około 96% powierzchni.
  • Regularnie zamarzają płytkie, osłonięte i mało słone akweny: Zatoka Botnicka i Fińska na północy oraz polskie zalewy i pas przybrzeżny.
  • Sezon lodowy trwa zwykle od listopada do maja.
  • Na polskim wybrzeżu jest zwykle od kilku do kilkunastu dni z lodem; w skrajnych zimach ponad 60, a bywają i zimy bez lodu.
  • Zasięg pokrywy lodowej maleje: średni maksymalny spadł z około 200 000 km² (1957-1987) do około 141 000 km² (1991-2020).
  • Stan lodu monitoruje serwis lodowy IMGW-PIB w Gdyni, publikując mapy i biuletyny lodowe.

Dlaczego zamarzają zatoki, a nie środek morza?

Zatoki zamarzają, bo są płytkie, osłonięte i mało słone – szybko tracą ciepło i zamarzają tuż poniżej 0°C. Otwarte morze broni się przed lodem inaczej: fale i prądy nieustannie mieszają wodę, a duża głębia magazynuje ciepło zgromadzone latem. Dlatego lód najpierw pojawia się przy brzegu i w zatokach, a nie na pełnym morzu.

Rozłóżmy to na trzy czynniki, bo każdy działa osobno, a razem decydują o wszystkim.

Głębokość. Płytka woda ma małą pojemność cieplną – wychładza się szybciej niż wielka masa wody na otwartym morzu. W zatoce o głębokości kilku metrów mróz „dosięga dna” w kilka dni, a nad głębią liczącą kilkadziesiąt metrów tej samej pracy nie wykona nawet długa fala chłodu.

Osłonięcie. Lód potrzebuje spokoju. Na wodzie osłoniętej od wiatru cienka warstwa kryształków szybko łączy się w zwartą taflę. Tam, gdzie jest falowanie, powstająca pokrywa jest rozbijana – zamiast gładkiego lodu tworzą się luźne kry i tak zwany lód naleśnikowy, czyli okrągłe krążki z uniesionymi brzegami. To dlatego lód morski tak rzadko wygląda jak gładka tafla jeziora.

Zasolenie. Woda słona zamarza trudniej niż słodka. Ocean o zasoleniu około 35 krzepnie dopiero przy około -1,9°C, a Bałtyk jest wodą słonawą – przy powierzchni ma średnio około 7, czyli mniej więcej pięć razy mniej. Niskie zasolenie Bałtyku sprawia, że jego woda zamarza tuż poniżej zera, dużo bliżej progu wody słodkiej. Na dodatek zasolenie maleje z zachodu na północny wschód, więc najsłodsze i najłatwiej zamarzające są zatoki na północy oraz ujścia rzek.

Bałtyk jest dużo mniej zasolony niż oceany (…). Woda słonawa potrzebuje po prostu niższych temperatur, żeby zamarznąć.

– prof. Mariusz Sapota, Instytut Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego

Do tego dochodzi mieszanie wody. Jesienią i zimą wychłodzona woda powierzchniowa opada w dół, a jej miejsce zajmuje cieplejsza z głębi – ten ruch opóźnia zamarzanie na otwartym morzu. W płytkiej, osłoniętej zatoce mieszać się nie ma czego, więc lód ma tam znacznie łatwiej.

Gdzie zamarza Bałtyk - zestawienie: płytkie, osłonięte i mało słone zatoki zamarzają regularnie, a otwarte, głębsze i bardziej słone morze tylko w bardzo mroźne zimy

Kiedy i gdzie pojawia się lód na Bałtyku?

Sezon lodowy na Bałtyku trwa zwykle od listopada do maja. Najwcześniej i najdłużej lód utrzymuje się na północy – w Zatoce Botnickiej i Fińskiej – oraz w płytkich, osłoniętych akwenach polskiego wybrzeża. Otwarte morze zamarza rzadko, a ostatnim rejonem, który skuwa lód w naprawdę surowe zimy, jest obszar na północny wschód od Bornholmu.

Skala jest ogromna. W Finlandii i Estonii wszystkie porty zamarzają co roku, dlatego to właśnie tam narodziła się nowoczesna służba lodowa i żegluga w lodzie. Im dalej na południe, tym lodu mniej i tym bardziej bywa on kapryśny. U polskiego wybrzeża pokrywa lodowa jest raczej gościem niż stałym elementem zimy.

Najpewniej zamarzają u nas akweny osłonięte i wysłodzone: Zalew Wiślany, Zalew Szczeciński i Zatoka Pucka. Otwarte odcinki wybrzeża – okolice Helu, Gdyni, Ustki czy Łeby – reagują znacznie słabiej, bo pilnują ich fale i prądy. W łagodnym sezonie 2022/2023 lód na polskim wybrzeżu utrzymywał się łącznie 91 dni, a najwięcej dni z lodem, 24, odnotowano w rejonie Krynicy Morskiej na Zalewie Wiślanym.

Akwen Dlaczego tak reaguje Lód
Zalew Wiślany, Zalew Szczeciński, Zatoka Pucka Płytkie, osłonięte i mało słone Najdłużej i najregularniej; tu zwykle notuje się najwięcej dni z lodem
Otwarte wybrzeże (Hel, Gdynia, Ustka, Łeba) Odsłonięte na fale i prądy Krótko i nieregularnie; zwykle od kilku do kilkunastu dni
Bałtyk – obraz ogólny Sezon lodowy listopad-maj W skrajnych zimach ponad 60 dni z lodem; bywają też zimy bez zlodzenia

Nawet nad polskim wybrzeżem potrafi się to zmienić w kilka dni. W lutym 2011 roku wystarczyła tygodniowa fala tęgich mrozów, by lód opanował znaczną część Zatoki Gdańskiej – od Zatoki Puckiej po plaże Trójmiasta. Takie epizody bywają spektakularne, ale krótkie: po zmianie wiatru na cieplejszy pokrywa odrywa się od brzegu i odpływa.

Wielkie zamarznięcia Bałtyku – kiedy zamarzł cały?

Cały Bałtyk zamarzł ostatni raz zimą 1946/47. Kolejne bardzo surowe zimy, 1962/63 oraz 1986/87, przyniosły niemal całkowite zlodzenie – w 1987 roku lód pokrył około 96% powierzchni morza. Od tamtej pory pełnego zamarznięcia nie było ani razu.

Wcześniej takie zimy zdarzały się częściej. Niemal cały Bałtyk skuwał lód w trzech kolejnych sezonach na przełomie lat 30. i 40. XX wieku, a potem właśnie w połowie lat 80. Dla porównania cała powierzchnia Bałtyku to około 420 000 km², więc „zamarznięty Bałtyk” z hasła w wyszukiwarce oznacza w praktyce sytuację, w której lód sięga od północnych zatok aż po Cieśniny Duńskie.

Wielkie zamarznięcia Bałtyku - oś czasu: 1946/47 ostatnie niemal całkowite zlodzenie, 1962/63 surowa zima, 1986/87 lód na około 96% powierzchni oraz spadek średniego maksymalnego zasięgu lodu z 200 do 141 tysięcy km²

Lód jako barometr klimatu

Zasięg i długość pokrywy lodowej to jeden z najczulszych wskaźników zmian klimatu na Bałtyku – i od dekad idzie w dół. Widać to najlepiej w liczbach: w latach 1957-1987 średni maksymalny zasięg lodu wynosił około 200 000 km², a w trzydziestoleciu 1991-2020 już tylko około 141 000 km². Około 1990 roku klimat lodowy Bałtyku wyraźnie się przełamał.

Kierunek zmian potwierdzają kolejne opracowania. Maksymalny zasięg lodu maleje o mniej więcej 6 700 km² na dekadę, a sam sezon lodowy skrócił się w ciągu stu lat o 18 do 41 dni, w zależności od rejonu. W ostatnich dwóch dekadach wszystkie zimy na Bałtyku były przeciętne albo łagodne. To dlatego obraz „całego morza pod lodem” znikł z pamięci większości z nas – po prostu coraz rzadziej ma szansę się wydarzyć.

Ma to konsekwencje wykraczające poza widok z plaży. Lód wpływa na wymianę ciepła między morzem a atmosferą, na warunki życia w wodzie i na zimową żeglugę. Wiatr, który spycha krę, potrafi też spiętrzyć wodę i podnieść poziom morza przy brzegu – dlatego warunki lodowe i stan wody obserwuje się razem.

Kto pilnuje lodu na Bałtyku?

Warunki lodowe monitoruje serwis lodowy IMGW-PIB, działający w Biurze Prognoz Hydrologicznych w Gdyni. W sezonie lodowym publikuje mapy, biuletyny i raporty zlodzenia, opisujące, gdzie jest lód, jak jest gruby i zwarty oraz gdzie pracują lodołamacze. Wszystkie te produkty są bezpłatne.

Mapa zlodzenia całego Bałtyku ukazuje się raz w tygodniu, w poniedziałek, a mapa polskiej strefy przybrzeżnej – w cięższe zimy nawet trzy razy w tygodniu. Do tego dochodzi biuletyn lodowy, wydawany we wtorki i piątki. Symbole na mapach są zgodne z międzynarodową terminologią Światowej Organizacji Meteorologicznej, więc oznaczają to samo w Gdyni, Sztokholmie i Helsinkach: rodzaj i stadium lodu, jego koncentrację, grubość oraz procesy deformacji, takie jak wały i szczeliny.

W biuletynie warunki są zapisane w postaci grup pięciu cyfr, zgodnie z Bałtyckim Kluczem Lodowym. Tam, gdzie lód utrudnia żeglugę, do pracy wchodzą lodołamacze, a ich pozycje trafiają na mapę. Jeśli chcesz nauczyć się czytać taką mapę samodzielnie, przygotowaliśmy krótki przewodnik do pobrania.

Mapa lodowa Bałtyku – jak ją czytać

Przewodnik do pobrania: co oznaczają symbole mapy lodowej IMGW, jak czytać koncentrację i grubość lodu, czym jest Bałtycki Klucz Lodowy oraz gdzie i kiedy szukać aktualnej mapy.

Pobierz przewodnik (PDF)

Dlaczego nie wolno wchodzić na lód morski?

Bo lód morski jest ruchomy i niejednolity. Nawet gdy przy brzegu wygląda solidnie, kilka metrów dalej potrafi być cienki, popękany i podmyty prądem. Fale, prądy i zmiany wiatru bez przerwy przesuwają i łamią pokrywę, więc to, co rano było zwartą taflą, po południu bywa polem luźnej kry.

To nie teoria. W lutym 2026 roku w Sopocie, w pobliżu molo, lód załamał się pod dwiema osobami, które weszły na zamarzniętą taflę. Lód na słonawej, ruchliwej wodzie zachowuje się inaczej niż na jeziorze – jest słabszy, mniej przewidywalny i trudniejszy do oceny „na oko”. Zamarznięta zatoka potrafi wyglądać zachęcająco, ale bezpieczne miejsce do podziwiania lodu jest tylko jedno: brzeg.

Lód morski – o czym pamiętać

Nie wchodź na lód morski ani na lód w portach i zalewach, nawet jeśli wydaje się gruby. Jego grubość bywa różna w odległości kilku kroków, a prąd potrafi wydrążyć taflę od spodu. Jeśli widzisz kogoś na załamującym się lodzie, nie wbiegaj za nim – zadzwoń pod 112 i podaj coś, czego można się chwycić z bezpiecznej odległości.

Najczęstsze pytania

Czy Bałtyk zamarza?

Tak, ale nie co roku i nie w całości. Regularnie zamarzają płytkie i osłonięte akweny: Zatoka Botnicka i Fińska na północy oraz polskie zalewy i pas przybrzeżny. Otwarte morze zamarza rzadko, a całe zlodzenie Bałtyku zdarza się wyjątkowo, tylko w bardzo mroźne zimy.

Czy morze bałtyckie zamarza w całości?

Bardzo rzadko. Ostatni raz niemal cały Bałtyk zamarzł zimą 1946/47, a w 1986/87 lód pokrył około 96% powierzchni. Od tamtej pory pełnego zlodzenia nie było, a wraz z ocieplaniem się klimatu jest ono coraz mniej prawdopodobne.

Kiedy zamarza Bałtyk?

Sezon lodowy trwa zwykle od listopada do maja. Najwcześniej lód pojawia się na północy i w płytkich, osłoniętych zatokach, a najpóźniej – jeśli w ogóle – na otwartym morzu. U polskiego wybrzeża lód najczęściej tworzy się w mroźnych okresach od stycznia do marca.

Dlaczego Bałtyk zamarza łatwiej niż ocean?

Bo jest wodą słonawą. Ocean przy zasoleniu około 35 krzepnie dopiero przy około -1,9°C, a Bałtyk ma przy powierzchni średnio około 7 i zamarza tuż poniżej 0°C. Do tego jest płytki i częściowo osłonięty, więc jego zatoki tracą ciepło szybciej niż otwarte, głębokie morze.

Czy Zatoka Gdańska zamarza?

Częściowo i nieregularnie. Najpewniej zamarzają jej płytkie, osłonięte części – Zatoka Pucka i Zalew Wiślany. Otwarta część zatoki skuwa lód tylko w mroźne zimy, tak jak w lutym 2011 roku, gdy po tygodniu silnych mrozów lód sięgnął od Zatoki Puckiej po plaże Trójmiasta.

Czy można chodzić po lodzie na Bałtyku?

Nie. Lód morski jest ruchomy, niejednolity i podmywany prądem, więc nawet gruba z pozoru tafla bywa niebezpieczna. Zdarza się, że lód załamuje się pod ludźmi tuż przy brzegu. Zamarznięte morze i zalewy najlepiej oglądać z lądu.

Kiedy Bałtyk zamarzł ostatni raz w całości?

Zimą 1946/47. To ostatni sezon, w którym lód pokrył niemal cały Bałtyk. Późniejsze surowe zimy, 1962/63 i 1986/87, były bliskie temu stanowi, ale pełnego zlodzenia już nie osiągnęły.

Źródła

  • Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy, Serwis lodowy / Biuro Prognoz Hydrologicznych w Gdyni – mapy, biuletyny i raporty zlodzenia oraz Bałtycki Klucz Lodowy
  • Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO) – terminologia i symbolika lodu morskiego
  • HELCOM – wskaźniki zasięgu pokrywy lodowej i trendy klimatyczne Bałtyku
  • Fiński Instytut Meteorologiczny (FMI) – statystyki maksymalnego rocznego zasięgu lodu na Bałtyku
  • SMHI – klimatyczny wskaźnik maksymalnego zasięgu lodu morskiego
  • Opracowania klimatologiczne o zlodzeniu polskiej strefy przybrzeżnej (m.in. M. Sztobryn, J.P. Girjatowicz, I. Stanisławczyk)
  • Instytut Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego – komentarz o zamarzaniu wody słonawej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *