Nie wiesz co chcesz studiować? Daj sobie czas na podjęcie decyzji

Rozmowa z Izabelą Średzińską, psychologiem i doradcą zawodowym Biura Karier Studenckich Akademii Morskiej w Gdyni.

Jak co roku tysiące maturzystów będzie musiało wkrótce zadecydować o swojej przyszłości. Czym powinni kierować się młodzi ludzie przy wyborze uczelni?

To wyjątkowo trudne pytanie, bo każdy młody człowiek jest inny, wychowuje się w innych warunkach i co innego ma w głowie. Na pewno nie wszyscy muszą iść na studia. Co więcej, nie wszyscy muszą iść na studia zaraz po maturze. Swoje życie można zacząć od podejmowania innego rodzaju aktywności, po to by zobaczyć w czym jesteśmy dobrzy i z czym się dobrze czujemy.

Przecież mając 18 lat trudno jest określić co chce się robić w życiu. Co poradzić osobie, która nie ma jeszcze sprecyzowanych planów?

Po pierwsze, nie wolno martwić tym, że w tym wieku nie ma się jeszcze dalekosiężnych planów. Znakomita większość 18-latków z którymi rozmawiam, nie wie jeszcze co chce robić w życiu. Na początek dobrze jest wiedzieć przynajmniej czego się nie chce robić. Potem należałoby odpowiedzieć sobie na kilka pytań - czy jestem humanistą czy raczej umysłem ścisłym? Czy chcę pracować w biurze czy na morzu? Może chcę uczyć? Wolę pracować z ludźmi czy z maszynami? „Przymierzmy” się do różnych wizji siebie za kilka lat. Drogą eliminacji zostanie kilkanaście kierunków, z których można dowolnie wybierać na terenie całego kraju.

W Europie Zachodniej jest rozpowszechniony zwyczaj wyjeżdżania po maturze na programy wolontariackie za granicę. Wolontariusze pracują wówczas np. w organizacjach zajmujących się kulturą, ekologią albo prawami człowieka. Młody człowiek uczy się wtedy języka, zdobywa różne doświadczenia i często po powrocie do kraju ma już doskonale sprecyzowane plany na życie. Jeśli naprawdę nie wiesz, co chcesz studiować, nie stresuj się i daj sobie czas na podjęcie decyzji.

No właśnie, teraz poniekąd w modzie jest kontynuowanie nauki za granicą. Kto powinien rozważyć możliwość takich studiów?

Każdy, kto jest odważny i dobrze zna język angielski. Raczej nie polecam takich wyzwań osobie, która jest mało samodzielna lub ceni sobie przytulny kącik w rodzicielskim domu. Studia zagranicą to świetna okazja, by stać się dorosłym w przyspieszonym trybie, wchodząc w kompletnie nowe środowisko, organizując sobie mieszkanie, być może dorywczą pracę. Kto nie jest jeszcze na to gotowy, niech lepiej studiuje w kraju. Z drugiej strony dyplom zagranicznej uczelni otwiera dużo więcej możliwości i z pewnością ułatwia otrzymanie dobrej posady zarówno w Polsce, jak i poza nią. Może więc warto się przełamać…

Komu polecić studia dzienne a komu niestacjonarne?

Studia niestacjonarne są dla osób, które chcą lub muszą iść do pracy. Jest to rozwiązanie dla studentów mających silną wewnętrzną motywację, dobrze zorganizowanych i mających wolne weekendy. Wbrew powszechnym opiniom,  pracodawcy bardzo przychylnym okiem patrzą na studentów studiów niestacjonarnych. Jest to dla nich dowód pracowitości i zaangażowania. Nieprawdą jest też pogłoska, że na studiach niestacjonarnych poziom nauczania jest niższy niż na dziennych. Surowe normy nakładają na uczelnie obowiązek utrzymywania równego poziomu w obu trybach nauczania. 

Czy podejmując decyzję o wyborze studiów warto posłuchać rad innych, np. rodziców?

Oczywiście, warto słuchać rad.  Rodzice z pewnością mają więcej doświadczenia życiowego, ale są też już w innym miejscu życia niż ich dzieci i dlatego myślą bardziej praktycznie a mniej spontanicznie. Żyli w innych czasach i dokonywali swoich wyborów w innych warunkach. Gorąco zachęcam do słuchania swojego wewnętrznego głosu, intuicji. Młodzi ludzie mają prawo wybrać „po swojemu”. Mają też prawo popełniać błędy, czego już niektórzy rodzice nie umieją zaakceptować. Niewłaściwy wybór studiów, to nie koniec świata, ale życiowa nauka.

A co poradziłaby Pani osobom, które nie są do końca usatysfakcjonowane z dokonanego wyboru studiów?

Przede wszystkim należy zapytać siebie dlaczego jesteśmy niezadowoleni. Przyczyn może być wiele - przytłoczenie nauką, niemożność dogadania się z wykładowcami, a może oczekiwaliśmy ciekawszego programu nauki? Trzeba pamiętać, że studia to dość duży przeskok w życiu. Jeśli jednak po kilku semestrach w dalszym ciągu nie możemy się odnaleźć, można pomyśleć o zmianie kierunku, uczelni, trybu studiów lub też o wzięciu urlopu dziekańskiego. Rozwiązań jest wiele. Zachęcam do odwiedzenia studenckiego biura karier, które jest na każdej uczelni. Po przeprowadzeniu różnych testów możemy wspólnie wybrać nową ścieżkę.

Rozmawiała Justyna Degórska
Dziennik Bałtycki - grudzień 2015

 

Podmiot udostępniający: 

AM w Gdyni

Wytworzył informację:

I.Średzińska
25.04.2016
Wprowadzenie:
i.wierzbowska 25.04.2016
Ostatnia modyfikacja:
i.wierzbowska 23.02.2017